Skarb z Parzęczewa

Historia natrafienia na znalezisko przypomina film przygodowy. W miejscu, gdzie odkryto monety, prowadzone są prace związane z budową autostrad przez przedsiębiorstwo Mosty-Łódź. Koparka przygotowywała wykop do kanału wodociągowego. W pierwszej chwili nikt nie zauważył, że w łyżce maszyny znalazł się garnek ze skarbem. Dopiero gdy wykop ponownie zasypano ziemią i polano wodą, monety zaczęły wyskakiwać na powierzchnie. Inżynier Kazimierz Wilt, który zauważył srebrne pieniądze, zawiadomił łódzkie muzeum. Pracownicy muzeum natychmiast przybyli na miejsce. Na początku odkryli kilkadziesiąt monet – opowiada Ryszard Grygiel. Teren zabezpieczono, a następnego dnia przystąpiliśmy do systematycznego przesiewania piachu. Jakież było nasze zdumienie, gdy co chwila odkrywaliśmy kolejne monety! Archeolodzy użyli do poszukiwań wykrywacza metalu.
Można śmiało powiedzieć, że odnaleziono 99 procent, jeśli nie wszystkie zakopane w tym miejscu monety. Wielką wartością tego znaleziska jest fakt, iż jest ono tak kompletne. Ostatecznie odnaleziono ponad 1200 monet, bryłki srebra, tzw. Placki i siekańce oraz kilka elementów srebrnej biżuterii. Monety pochodzą w większości z XI wieku. Są to przeważnie denary krzyżowe, wybijane w Saksonii i na Węgrzech. Monety i kilka srebrnych ozdób ta największe znalezisko w naszym regionie w ostatnich dziesięcioleciach – zapewnia dyrektor łódzkiego muzeum Ryszard Grygiel. Te monety to była w tamtych czasach duża kwota. Za 9 denarów można było kupić krowę, a za 150 niewolnika.
Nie wiadomo dlaczego ktoś, kto ukrył monety, nigdy ich nie odkopał. Musiały zaistnieć jakieś dramatyczne okoliczności. W okolicy znaleziska nie ma grodziska ani chałupy. Skarb z Parzęczewa może na nowo wywołać dyskusje wśród archeologów o przyczynę zakopywania monet w ziemi. Jedni twierdza, ze zostały one ukryte z powodu zagrożenia np. przez nadciągające wojska. Inni uważają, ze mogło to mięć sakralne tło.
Teraz monety z Parzęczewa trafią do konserwatorów. Jak zapewniają pracownicy muzeum, pełnym blaskiem zabłysną za pół roku, najpóźniej rok. Wtedy dokładnie poznamy, jakie monety znaleziono. Być może kryje się w tym znalezisku jeszcze większa sensacja. Warto podkreślić, za zarówno odkrycie w Parzęczewie, jak i wiele wcześniejszych, choćby skarb z Leźnicy Malej, pochodzą z okolic dawnego grodu kasztelańskiego w Łęczycy. Oznacza to, ze ziemie łęczycka i sieradzka już u zarania dziejów Polski stanowiły silne ośrodki.

Zobacz także:  Sesja Rady Gminy 29 czerwca 2009 roku

Jacek Pietrzak

Back to top