SZÓSTOKLASISTKA Z CHOCISZEWA – WICEMISTRZYNIĄ ORTOGRAFII W POWIECIE

Na poprawność pisania składa się obok interpunkcji – ortografia. Ich znajomość nabiera znaczenia szczególnie w obecnych czasach, w okresie zalewu informacji, a także powszechnie panującej kultury obrazkowej.

Tym większe stają się starania nauczycieli, nie tylko uczących języka polskiego, mające na celu: wdrażanie najmłodszych nawet dzieci do systematycznej pracy nad rozwijaniem poprawnego ortograficznie pisania, kształcenia umiejętności dostrzegania problemu ortograficznego, wyrabianie spostrzegawczości i samokontroli. Jak trudna jest to sztuka, wiedzą bez wątpienia wszyscy pedagodzy i użytkownicy języka. Coraz mniej, niestety, uczniów dobrze radzi sobie z meandrami i zawiłościami naszej polszczyzny, która nie oszukujmy się, do najłatwiejszych nie należy, dlatego też z tym większą radością spieszymy donieść, że nasza uczennica – Anna Szostek – zajęła w dniu 14.03.2002r. II miejsce w Pierwszym Powiatowym Dyktandzie, którego organizatorem była Szkoła Podstawowa w Giecznie. Nasze zadowolenie i satysfakcja są tym większe, że poprzeczka trudności była dosyć wysoka. Ania musiała się zmierzyć z wieloma trudnymi i rzadko spotykanymi w języku potocznym wyrazami, takimi choćby jak: lepiężnik, strzyżyk, pustułka czy wawrzynek wilczełyko. Ten ostatni mógłby z pewnością przysporzyć sporo trudności nawet dorosłym, z uwagi na nasuwającą się chęć napisania go jako dwóch oddzielnych słów. Mamy tu do czynienia z tzw. zrostem, a więc wyrazem motywowanym (pochodnym) przez dwa wyrazy: „wilcze” i „łyko”. Jedyną różnicą między nimi jest tzw. format prozodyjny – akcent paroksytoniczny (padający na drugą sylabę od końca) – wilczełyko. To tak, jak w nazwie Białystok, a nie biały stok. Trudne to dosyć, ale po to właśnie między innymi organizuje się konkursy ortograficzne, aby młodzi ludzie mogli obeznać się z ciekawostkami rodzimej pisowni. Naszej mistrzyni życzymy wielu sukcesów, nie tylko ortograficznych.

Back to top